Księgozbiór

Witam, wstaje nowy dzień, nie byle jaki- piątek. Miło,bo to już pachnie weekendem;-)Plany na weekend bywają różne, część z was pewnie zabierze dzieciaki na ostatni weekend ferii na jakiś wyjazd. Niech sobie używają do poniedziałku. Albo wróciliście z zimowych urlopów i weekend spędzicie na praniu lub odpoczywaniu. A ja mam plan wieczorem zacząć czytać książkę. Leżą mi przed nosem dwie, jeszcze nie wybrałam. Lubię czytać, bardzo- lubię bardziej niż filmy. Mam pokaźną biblioteczkę ale jej zawartość jest zasługą kilkunastu lat wstecz, kiedy w najbliższej mi bibliotece nie było nowości tylko lektury dla dzieci. Szczęśliwie zmieniło się to w ciągu ostatnich kilku lat, bo niektóre książki mają sens zamieszkać na stałe w domu. Inne niekoniecznie. Dodatkowo biorąc pod uwagę czasy kiedy potrafiłam przeczytać 4 książki tygodniowo….zrujnowałabym się na nie no i …gdzie to trzymać?Szczęśliwcy, którzy mają bibliotekę w osobnym pomieszczeniu. Tylko jak miałyby wyglądać nasze domy, gdzie wszystko ma swoje cztery kąty: biuro, biblioteka, sypialnia, druga sypialnia, pokój gościnny, pokój do ćwiczeń….zakrawa na konieczność posiadania willi.

bib2

Jak dobrze wyeksponować książki aby były ozdobą? W pokoju o głównym, innym przeznaczeniu?

Najważniejsza podstawa to ułożenie ich według wysokości. Moje są zawsze równiutko, nie przechylone, serie razem, te cieńsze osobno tworząc grzbietami barwna ale logiczna mozaikę a te grube w zdobniejszych okładkach razem. Jeśli mam wielotomowe pozycje, tez są skupione w jednym miejscu.

Jeśli ktoś ma potrzebę, może udać się do introligatora aby wszystkie książki miały jednakowe okładki. Niestety to może sporo kosztować, ja nie jestem zwolenniczką tego rozwiązania ponieważ podchodząc do półki sięgam po znajomo wyglądającą książkę a mając jednakowe grzbiety przed sobą?

bib1

Nie przekonuje mnie też fakt,że mogę pomóc sobie układem alfabetycznym tytułów.

Pięknie to wygląda ale mam jeszcze jedno wrażenie patrząc na jednolicie zapełnione półki-że nikt tego ani razu do ręki nie wziął. Nie bierze się to znikąd- znam ludzi, którzy wydali fortuny na bibliotekę, tylko po to by wyglądało nobliwie i poważnie. Nie wiedzą nawet jakimi tytułami dysponują…Jak pisałam, bałaganu w książkach nie toleruję ale jeśli mam wybierać to wolę książkowy rozgardiasz informujący mnie, że te książki są używane niż sterylny rząd wolumenów w których czuć wśród kartek zapach drukarni bo nie wywietrzał w ciągu przerzucania kartek.

biblio

Cieszy mnie kiedy słyszę,ze Polacy znów czytają więcej książek. Ja swoja siostrzenicę wzięłam na haczyk, kiedy marudziła,ze książki są nudne. Poszukałam co dla 9 latków jest na topie, wręczyłam jej dziennik cwaniaczka i chwyciło;-) Książkę wesołą łatwo się czyta, chce się więcej. Po tej lekturze zrozumiał,jak pasjonujące jest wysilenie głowy do wyobrażenia sobie czegoś bez ruszających się gotowych obrazów. Byłam z siebie dumna;-)

Wędkarstwo- moje dawne hobby ;-)

Teraz was pewnie zaskoczę. Że zdarza mi się wędkować!

Może nie tak często jak w dzieciństwie….tak, tak- mój tato to zapalony wędkarz i jako mała dziewczynka dla której tata to guru chciałam robić to co on i wędkowałam, z powodzeniem nawet. Pamiętam pewien dzień gdzie mój tata nie mógł zdecydować czy spalić się ze wstydu czy pękać z dumy ,ze dziesięcioletnia dziewczynka wraca z nim z ryb mając własnoręcznie złapanych okoni pełne wiaderko a on ani jednej sztuki.

W ubiegłym roku zaproponował mi wyjazd nad jezioro Dobro Klasztorne – to niewielki około 16 hektarowy zbiornik polodowcowy położony w otulinie Promieńskiego Parku Krajobrazowego , w miejscowości Pobiedziska , województwie wielkopolskim. Woda słynie z dużych „starych” karpi o masie przekraczającej 20 kg zarówno pełno łuskich jak i golców.

W jeziorze pływają również drapieżniki . Piękne szczupaki i okonie corocznie poławiane są przez grupy spinningistów. To kameralne miejsce jest łowiskiem komercyjnym. Jednak wydaje się być dzikim miejscem. Można tu spokojnie rozbić biwak i cieszyć się ciszą i spokojem.

Z moich dokonań nie ma co robić wielkiego halo, coś tam wyciągnęłam ale klu pobytu to był relaks na łonie natury oraz podziwianie tego co inni wędkarze potrafili wyciągnąć z jeziora. Pisałam o 20 kg karpiach?

karp

Co innego usłyszeć , napisać , co innego zobaczyć. Gdyby takiego karpia położyć na stół wigilijny najadłoby się 10 rodzin….

Ewa

Komedie Świąteczne

listy do m

Cześć, już niedługo święta. Nie wiem jak wy ale ja przed świętami Bożego Narodzenia namiętnie oglądam wszystkie możliwe filmy w których czasami obecność przez 5 minut choinki ze świecidełkami sprawia ,ze film jest zaliczony do kategorii świątecznej. Ale są tez takie , które naprawdę doprowadzają do łez. Aha, zależy jeszcze jakich. Bo na przykład komedia listy do M w wielu miejscach doprowadza mnie do śmiechu ale nie jakos spazmatycznego za to wyciska mi szczere wzruszenie gdy podczas wigilii Małgorzaty i Wojciecha mała dziewczynka Zosia czy Tosia…..łoj , zapomniałam śpiewa kolędę Cicha noc. Małgorzata wybiega z pokoju….. oglądnijcie, zrozumiecie – ja ryczę jak bóbr za każdym razem. Tak samo płaczę oglądając Holiday…końcówka ochlipana niezmiernie.

holiday

Najwięcej śmiechu wzbudza komedia 4 gwiazdki- uroki trasy po domach rodziny….zmaganie się z demonami z przeszłości.4 gwiazdki

Ewa Dworaczyk

Jak przetrwać jesień i dotrwać do wiosny

Dzisiaj wpis, który będzie w zasadzie próbą znalezienia złotego środka na to, jak przetrwać czas jesienno-zimowy, który niestety bywa dla pewnych osób bardzo trudny i ciężki. Sama jestem tego przykładem, bo z łatwością poddaję się nieprzyjemnej aurze i walczę z zimnem, chowając się w burrito z koców i kołder. Przyznaję jednak wprost, że denerwuje mnie czasem marazm, jaki niosą za sobą te pory roku. Na co dzień lubię, gdy coś się dzieje, jestem osobą aktywną, a zimą wszystko to puszcza i jak niedźwiedź zapadam w zimowy sen. Jestem dodatkowo podłamana, gdyż z pracy odesłali mnie na ten czas do domu, bo mogę wykonywać pracę zdalnie – no i teraz trochę boję się, że przy moim spadku energii to będzie kompletna katastrofa, bo zamiast zająć się pracą, skupię się na wyszukiwaniu rzeczy w Internecie albo co gorsza spaniu. Ostatnio natknęłam się na wpis na jednym z blogów, który sugerował zmuszenie się do aktywności w tym czasie, bo przyniesie to zastrzyk energii. Wszystko fajnie, ale naprawdę nie widzę siebie na basenie przy mrozie -10 stopni Celsjusza na zewnątrz. Jak Wy to widzicie? Ja wyznaczyłam sobie kilka celów. Przede wszystkim – bez siedzenia po nocach przy komputerze. Będę się wysypiać regularnie i wstawać wcześniej, niż o 10. Będę również regularnie jadała posiłki, gdyż ułatwia to koncentrację i pozwala lepiej zaplanować dzień. Mimo zimna, wyjdę chociaż na spacer, a gdy aura na to nie pozwoli, poćwiczę na karimacie w domu. Znajdę także czas na odpoczynek – wspomniane już filmy i seriale, dobrą książkę. Nie będę jednak agresywnie podejmować aktywności, bo ktoś gdzieś napisał, że to konieczne. Pamiętajcie, że każdy z nas musi dostosowywać tego typu porady do siebie. Osoby, które nawołują do zdrowego, czy wręcz sportowego trybu życia, nie biorą pod uwagę indywidualnej kondycji czy odporności. Ja ze swej strony obiecuję, że postaram się nie popaść w coroczny marazm, jednak nie mam również zamiaru biec na maratonie. Mogę za to obiecać, że już niedługo ugotuję coś dobrego i pochwalę się tym na blogu, bo ostatnio się “rozgotowałam” i obudziłam w sobie kulinarną pasję. Tymczasem przesyłam Wam uściski i życzę każdemu przyjemnych, jesiennych wieczorów.

jes jesie

Filmy przez Internet czyli jak spędzam sporą część wolnego czasu

Przychodząc z pracy do domu marzę o kilku rzeczach. Pyszny, niskokaloryczny obiad, coś słodkiego na deser, wygodna kanapa i dobry film albo mecz ulubionej drużyny siatkarskiej (kochałam naszych siatkarzy jeszcze zanim zaczęłi wygrywać!). Pierwsze dwa punkty łączą się nierozerwalnie – na to zawsze mogę liczyć😉 Jeszcze do niedawna miałem problem z realizacją pozostałych. Sytuacja zmieniła się kilka tygodni temu, gdy znajoma podrzuciła mi info o dobrym serwisie pozwalającym na oglądanie filmów, seriali, meczów i kto go tam wie czego jeszcze w jednym miejscu z oszałamiająco dobrą jakością obrazu.

Z serwisów streamujących muzykę i video korzystałam od jakiegoś czasu. YouTube czy tym podobne miejsca w sieci są bardzo OK, jednak nie pozwalają na oglądanie komercyjnych tytułów z ostatnich miesięcy, które są na językach miłośników dobrego kina. Zupełnie inaczej jest w przypadku http://goldvod.tv. Odwiedzając stronę trafimy na dziesiątki, a może i setki (jeszcze nie udało mi się przejrzeć całej oferty) filmów, które premierę kinową miały bardzo niedawno. Klik, play, oglądamy – to lubię! Cóż więcej mogę dodać? Dzięki goldvod.tv udało mi się nadrobić przegapione odcinki 13-go Posterunku, które ominęły mnie gdy puszczali je na Polsacie, a ja musiałam siedzieć na drugiej zmianie w pracy. Cudowne miejsce, szczerze polecam.

Co tu dużo mówić – takiego serwisu szukałam. Jasne, istnieją alternatywy promowane przez gigantów, czołowe portale internetowe, jednak nie znajdziemy w nich tak szerokiego spektrum tematycznego. Tu mamy wszystko co potrzebne do szczęścia prawdziwej kobiecie – by dowiedzieć się co mam na myśli, przekonajcie się sami🙂

13posterunek

Jesienne, samotne wieczory

Tak, dotknęły one i mnie i na początku nie wiedziałam za bardzo, jak się z nimi uporać. Nadszedł ten czas, kiedy nie mam ochoty wychodzić do znajomych czy włóczyć się po klubach. Kiedy takie opcje rozrywki odpadają, czym najlepiej się zająć, żeby spożytkować wolny czas właściwie? Staram się go nie marnować. Odświeżyłam swój związek z serialami, a jest co nadrabiać. Sięgnęłam po książki, które zbierają od dawna kurz na półkach. Sprzątnęłam szafę z ubraniami, które poczekają do przyszłego lata. Upiekłam tartę dyniowo-śliwkową. Nie są to może rzeczy, dzięki którym zawojuję świat, ale mam poczucie, że dają mi ogromny komfort psychiczny i dużo relaksu. Jesień jest czasem, kiedy nietrudno o wpadnięcie dołek, zatem trzeba przekierować swoje myślenie na relaks, a wtedy będzie zdecydowanie z górki. Pomyśl, czy Ty nie masz takich rzeczy, na które nigdy nie miałeś czasu, a zawsze chciałeś je zrobić? Może teraz jest ten czas? Zastanów się nad tym i spożytkuj swoje jesienne wieczory równie dobrze, jak ja.🙂
Z październikowymi pozdrowieniami,
Ewa

czyta

Taniec, pływanie, malarstwo?

Czas wolny to obszerny temat, rodzaje czasu wolnego, ich jest mnóstwo, to od nas zależy na co się zdecydujemy i co uznamy za stosowne by robić wtedy gdy mamy czas wolny.

  Aktywności jest bardzo wiele, sami powinniśmy wiedzieć co nas tak na prawdę interesuje i co jest dla nas dobre, decydowanie się na cos o czym nie mamy pojęcia i cos nas tak na prawdę nie interesuje nie jest dobre, bo to nie będzie nam sprawiać przyjemności, a czas wolny chyba także ma łączyć się z tym by był wykorzystany przez nas jak najlepiej i by sprawiał nam chociażby odrobine przyjemności. Wiele czynników wpływa na to jaka rozrywka i jakie aktywności są przeznaczone dla każdej osoby, wiek także ma znaczenie. Trzeba liczyć się z tym, że na wszystko jest czas i pora, dlatego też niech rozrywka będzie świadomym wyborem.

Taniec, pływanie, malarstwo, każda forma tej rozrywki jest dobra, ale decyzja należy do nas z czym czujemy się bardziej związani.